Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 44
Pokaż wszystkie komentarzeZ przykrością stwierdzam, że większość komentujących ma stadny instynkt leminga i powtarza te same bzdury. Gladius jest za mocny do nauki i kursant powinien uczyć się na czymś słabszym. No może i powinien. Ktoś mu bronił? Ja jeździłem na kursie i na 250 i na 500 nim dostałem Gladiusa. Wystarczy wykupić dodatkowe godziny. Wątpię żeby jakaś szkoła jazdy się obraziła, że chce się im zapłacić więcej żeby móc sobie na starcie pojeździć czymś słabszym i w miarę nauki dopiero dodawać cm3 i koni. Jeżeli komuś szkoda na to kasy albo honor mu nie pozwala wyjść poza regulaminowe 20 h (np w tym tonie pisze autor tego tekstu, który wali kosmiczną tezę, że jeżeli po 16 h ktoś nie panuje jeszcze nad motocyklem, to powinien z niego zsiąść i nigdy nie wracać) to jest to jego osobista decyzja i niech nie zwala na przepisy. Przepisy nie zakazują nauki na mniejszych motocyklach. Jedyne co przepisy wymuszają to konieczność opanowania 600-tki w stopniu pozwalającym na nie wbicie się w stojącego na światłach dostawczaka o ile chce się dostać uprawnienia pozwalające na zakup dowolnie mocnego i szybkiego motocykla.
OdpowiedzZ tymi nowymi przepisami jest jeden problem, o którym nikt nie pomyślał. Bo oczywiście, wszystko wygląda pięknie, A1, A2 i na koniec A. Na pewno ogarniesz wtedy te 650cm3 i bez problemu zdasz prawo jazdy. Ale co z tymi, którzy mają od wielu lat kat. B i postanowili zrobić kat. A czy nawet A2, w której też uczysz się na Gladiusie? Czy aby na pewno wsadzanie kogoś takiego, kto ma nawyki z samochodu, gdzie hamowanie w zakręcie nie jest niczym strasznym, gdzie w poślizgu wystarcza lekka kontra, a hamowanie awaryjne polega na wciśnięciu hamulca w podłogę jest dobrym pomysłem? To są nawyki, które wchodzą w krew i nie od razu się ich pozbędziesz, może i wiesz, że nie wolno tego zrobić ale czy nie zrobisz tego w sytuacji awaryjnej? A co do lemingów i zdrowego rozsądku kursanta. Ten człowiek mógł w życiu nie siedzieć na motocyklu i nie mieć pojęcia jak to wygląda i ile więcej wymaga od jeźdźca niż prowadzenie samochodu. I dlatego to ustawodawca powinien wziąć to pod uwagę. Niestety, zadaniem państwa jest ochrona obywateli, głównie przed nimi samymi.
OdpowiedzA najlepiej państwo chroniło obywateli w łagrach- tam nie stanowili zagrożenia dla innych.
OdpowiedzFacet jezdzil 16 godzine. Nie wiem czy to starczy do jazdy >600tka, co do nawykow z jednej strony masz racje, z drugiej, to co proponujesz ? 60h na motocyklu ? Uwazam ze redaktor ma racje, tak po prostu jest i tyle, jedni przejda kurs, beda jezdzic iles tal i wszystko bedzie ok, inni nie przezyja kursu, jeszcze inni nie wsiada nigdy na motocykl. Jak zapodadza drakonskie przepisy zdrowotne, wymagania wiekowe itp to sie okaze ze niewiele moze wsiasc na motocykl i cala zabawa na nic. Wiecej luzu...
OdpowiedzTeż jestem nieco zdziwiony Gladiusem na A2. W ogóle na ta cała kategoria jest dla mnie dziwna ze swoimi blokowanymi 200-kilowymi motocyklami. Rozumiem, że to z założenia miały być motocykle typu Ninja 300, czy Duke 390, a trafiają tam zblokowane cruisery czy takie kuriozom jak Gixer 600 z "kagańcem:. Swoją drogą pytanie ile czasu zajmuje zdjęcie tej blokady. Pomijając jednak kwestię tego dla kogo właściwie jest A2, opisałeś moją drogę. Zero doświadczenia ana motocyklu i tylko kat. B od nastu lat. Stąd właśnie przejście na kursie przez kolejne pojemności. Oczywiście znacznie wydłużyło to sam kurs, ale dzięki temu żyję i (odpukać) mam się dobrze, a na Gladiusie jeździ mi się fajnie.
OdpowiedzJak przetarg na motocykl A2 ustawia dealer, w oparciu o to co mu zalega na magazynie, to potem WORD to kupuje. Na A2 powinna być 400-ka max, a nie skastrowana 600-ka, co prawda pytanie czy ograniczyli tylko obroty mocy maksymalnej, czy także maksymalnego momentu?
Odpowiedz